Roulos
Bakong – prototyp khmerskich świątyń

Otoczona jest przez dżunglę, a na jej terenie jest dużo soczystej roślinności. Robi ona ogromne wrażenie i to od samego wejścia. Droga na świątynne wzgórze prowadzi przez groblę, która w dalekiej przeszłości była zarazem głównym traktem miasta.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Cezary Rudziński
Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
Pokonuję kolejne schody, bramy, platformy, aby znaleźć się pod murami masywnej świątyni. Pięciopoziomowej kamiennej piramidy otoczonej kilkoma wieżami zbudowanymi z cegieł i piaskowca. Wchodzę aż na szczyt, do wewnątrz górującej nad świątynią jej głównej wieży zakończonej stożkowatą kopułą.
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
  • Roulos. Bakong – prototyp khmerskich świątyń
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Najważniejszą, a zarazem największą budowlą zespołu świątyń Roulos jest Bakong. Była to pierwsza khmerska kamienna świątynia hinduistyczna, a zarazem oficjalne miejsce kultu w mieście Hariharalaya.

Została wzniesiona w 881 roku przez króla Indrawarmana I i poświęcona bogu Sziwie. Zbudowano ją na specjalnie w tym celu usypanym wzgórzu świątynnym, odległym o około500 metrówod świątyni Preah Ko ? Świętego Byka i otoczono 800-metrowej długości fosą oraz murami obronnymi. Stała się ona prototypem khmerskich wzgórz świątynnych symbolizujących mityczną górę Meru.

Budowle imperium ukryte w dżungli

Otoczona jest przez dżunglę, a na jej terenie jest dużo soczystej roślinności. Robi ona ogromne wrażenie i to od samego wejścia. Droga na świątynne wzgórze prowadzi przez groblę, która w dalekiej przeszłości była zarazem głównym traktem miasta. Od strony przylegającej do niej fosy oddzielają ją kamienne bariery w kształcie węży naga z siedmioma głowami każdy. I one weszły później na stałe do klasycznej architektury khmerskiej. Pierwszy, zewnętrzny pas kamiennych murów ma kształt prostokąta. Przekracza się go przez budowlę nadbramną zbudowaną na planie krzyża. Po prawej stronie dostrzegam skryte w zieleni i wśród palm rosnących nad fosą grupę budynków. W jednym, nowoczesnym, ale w tradycyjnym stylu khmerskim mieści się buddyjski klasztor. Obok niego, w innych budynkach, mieszka personel obsługujący zabytek. Dalej droga prowadzi do stóp świątynnego wzgórza, między dwiema kaplicami oraz podłużnymi budynkami po bokach. Budowli i ich ruin na tym dosyć rozległym terenie jest więcej, m.in. z ażurowymi ścianami, uważana przez wielu badaczy za dawne krematorium, w którym zgodnie z hinduistycznym obyczajem spalano zwłoki zmarłych.

Panorama ze szczytu świątynnej wieży

Pokonuję kolejne schody, bramy, platformy, aby znaleźć się pod murami masywnej świątyni. Pięciopoziomowej kamiennej piramidy otoczonej kilkoma wieżami zbudowanymi z cegieł i piaskowca. Wchodzę aż na szczyt, do wewnątrz górującej nad świątynią jej głównej wieży zakończonej stożkowatą kopułą. Powoli oglądam niezliczone, niektóre wspaniale zachowane rzeźby, płaskorzeźby i dekoracje wykute w kamieniu. Mityczne postacie walczących demonów, dekoracje roślinne, posągi kobiet ustawione we wnękach murów itp. Z górnego tarasu na którym wznosi się ta wieża roztacza się panorama na otaczającą zespół świątynny dżunglę oraz najbliższą okolicę. Widzę wiele zrujnowanych budowli, ale również i zachowane w niezłym stanie. Fotografuję trójkę miejscowych dzieciaków siedzących na murku otaczającym ten taras i kamiennego słonia naturalnej wielkości, chociaż z odtrąconą trąbą. Duże posągi lwów strzegących schodów oraz liczne ciekawe detale architektury. Przypadkowo trafiam w jednym z pomieszczeń na współczesne miejsce kultu.

Budda w hinduistycznym świecie

Jest to ustawiony pod kamienną ścianą ołtarz z dwoma dosyć kiczowatymi posągami siedzącego Buddy oraz metalowymi, w kolorze złotym, kwiatami i roślinami przed nimi. Dla mnie  jest to jakiś dysonans, zgrzyt w tym zabytkowym, pięknym i ciekawym obiekcie. O znaczeniu, jak już wspomniałem, także symbolicznym. Kompleks świątynny w dawnej stolicy Hariharalaya zainspirowany został bowiem przez hinduistyczne widzenie świata. Bakong symbolizuje górę Meru. Woda w otaczającej go fosie ? kosmiczny ocean z którego wyrasta ta góra i otaczający ją ląd zamieszkany przez ludzi. Zaś otaczające je góry ? mury miejskie.

 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij