Korobczyce
Agroturystyka po białorusku

Białoruś rozwija bowiem ostatnio agroturystykę, w kraju działa już około 1350 gospodarstw. Tyle, że pojęcie ?agroturystyka? rozumiane jest przez naszych wschodnich sąsiadów trochę inaczej niż w Polsce i Europie.
Tagi:
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Cezary Rudziński
Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
?Korobczyce? nie są, jak można by sądzić, dostosowanym do potrzeb turystycznych byłym majątkiem ziemskim, lecz zbudowanym od podstaw zespołem obiektów rozrywkowo ? wypoczynkowych, bez własnej w nim bazy noclegowej.
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
  • Korobczyce. Agroturystyka po białorusku
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kilka kilometrów od przejścia granicznego z Polską: Kuźnica Białostocka-Bruzgi i kilkanaście od Grodna, znajduje się nowy kompleks agroturystyczny ?Grodzieński majątek Korobczyce.

Białoruś rozwija bowiem ostatnio agroturystykę, w kraju działa już około 1350 gospodarstw, a ich powstawaniu sprzyjają nowe warunki formalne i podatkowe. Tyle, że pojęcie ?agroturystyka? rozumiane jest przez naszych wschodnich sąsiadów trochę inaczej niż w Polsce i Europie. ?Korobczyce? nie są bowiem, jak można by sądzić, dostosowanym do potrzeb turystycznych byłym majątkiem ziemskim, lecz zbudowanym od podstaw zespołem obiektów rozrywkowo ? wypoczynkowych, bez własnej w nim bazy noclegowej.

Co nie zmienia faktu, że jest ośrodkiem bardzo sympatycznym, atrakcyjnym zarówno dla dzieci jak i dorosłych oraz dostępnym dla każdego po kupieniu biletu. Z drewnianym ostrokołem oraz przypominającym średniowiecze bramą. Kilkoma budynkami zarówno drewnianymi jak i murowanymi stylizowanymi na stare, nawet z repliką zabytkowej armaty przed jednym z nich. Obszernym terenem zabaw dla dzieci. Niewielką estradą na występy. Mini parkiem safari, w którym zwierzęta, głównie domowe: konie, owce, kozy, króliki, drób i inne ptactwo itp ? egzotyczne są tylko struś i azjatycki kozioł, z normalnie dziko żyjących jelenie i daniele, ponadto koniki ponny ? ale i one stanowią dla małych mieszczuchów sporą atrakcję, chodzą wolno na wyznaczonej im powierzchni. A oglądać je można ze specjalnie dostosowanych do tego pojazdów, lub pieszo.

W tym ?majątku? zgromadzono też kilkanaście starych karet i innych pojazdów  konnych, przy czym część z nich wygląda na stylizowane ?pod? zabytkowe oryginały. Można je jednak wynajmować na przejażdżki. Ceny takiej przyjemności nie są jednak, jak na Białoruś, niskie. O ile bilet wstępu upoważniający do poruszania się pieszo po całym terenie ?majątku? kosztuje tylko 5 tys. białoruskich rubli ? nieco ponad 2,5 złotego, a dzieci płacą o połowę mniej, to jazda na koniu 3 tys./ os. od każdego kręgu, a na koniku ponny 2,5 tys. BYR. Niewiele drożej 3,5 / 2,5 tys.,(maluchy do 3 roku życia bezpłatnie) trzeba zapłacić za przejażdżkę dyliżansem zabierającym do 11 osób. Najpoważniejsze wydatki czekają tych, którzy chcą odbyć 45 minutową jazdę karetą ? 95 tys. BYR, karetą i bryczką ? 130 tys. BYR, nie mówiąc już o wszystkich trzech dostępnych pojazdach: karetą, dyliżansem i bryczką ? 315 tys. BYR tj. niemal 175 zł.

Ale można tu spędzać czas i w inny sposób. Np. przy dużej szachownicy do gier planszowych usytuowanej nad stawem. W ?majątku? jest też kilka różnego przeznaczenia budynków z drewnianych bali itp. Sporo także dużych drewnianych rzeźb, w których lubują się nasi sąsiedzi. No i chluba obiektu ? restauracja, która uznana została za najlepszą, także pod względem smaku dań serwowanych przez jej kuchnię, w republice. Z ładnie zaprojektowanym wnętrzem, witrażem z m.in. postacią antycznej bogini łowów Dianą, wypchanymi ptakami i zwierzętami oraz obfitym menu. Mimo środka tygodnia ? byłem tam w czwartek wczesnym popołudniem ? gości było sporo, a na parkingu przed bramą stały samochody dobrych marek. Przyjeżdżają nie tylko zamożniejsi mieszkańcy pobliskiego Grodna, ale i innych miejscowości, zaglądają również cudzoziemcy.

 

Komentarze: 2

    srik, 29 września 2012 @ 21:36

    masz złe informacje co do cen

    jso, 13 sierpnia 2013 @ 11:08

    Wejście nie 5 tys. tylko 25 tys. od osoby, inne ceny też są o wiele wyższe.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij